Rząd przedstawił plan podatkowy

Opublikowane przez Efling w dniu

Przedstawiona przez rząd propozycja ulg podatkowych nie spełnia naszych oczekiwań. Co więcej, po jej dłuższej analizie pojawia się tylko więcej pytań, co tak naprawdę znaczy i w jaki sposób ma być wprowadzana. Celem wczorajszego pokazu slajdów Ministra Finansów było przedstawienie propozycji w lepszym świetle, tymczasem bliższa analiza danych przynosi poważne wątpliwości.

Ze slajdów Ministra wynika, że indywidualna ulga podatkowa (persónufrádráttur) będzie zamrożona na czas wprowadzania nowego prawa – w latach 2020-2022, co może spowodować, że może nie być odliczana nawet przez 4 lata.

Jeśli te przypuszczenia okażą się słuszne, na tym pomyśle najbardziej ucierpią pracownice i pracownicy o niskich dochodach. To te osoby stracą znaczną część pensji i poniosą koszty całej obniżki podatków. Już w trakcie obowiązywania ostatnich umów zbiorowych (2015-2018) sytuacja nie była ciekawa – ulgi podatkowe rosły z powodu inflacji, a nie wzrostu płac.

Jeśli ulgi podatkowe i kwota wolna od podatku zostaną zatrzymane na dłuższy czas na tym samym poziomie, uderzy to wprost w najuboższych. Podobne wątpliwości budzą dalsze punkty propozycji dotyczące podatku dochodowego i zwrotów podatkowych. Warto pamiętać, że nowe przepisy miałyby obowiązywać przez kolejne trzy lub cztery lata.

W tej sytuacji, te propozycje są nie tylko rozczarowujące, ale wprost lekceważące i niebezpieczne.